Chrapanie - poważne problemy

lekarze specjaliści > Chrapanie > Chrapanie - poważne problemy

Specjaliści Radzą

Chrapanie - poważne problemy

Nie dość, że śmiertelnie nie wyspani to jeszcze śmiertelnie zagrożeni problemami spowodowanymi chrapaniem, które wiszą nad głową i tylko kwestią czasu jest kiedy spadną – tacy właśnie są pacjenci z bezdechem sennym.

Nie dość, że śmiertelnie nie wyspani to jeszcze śmiertelnie zagrożeni problemami spowodowanymi chrapaniem, które wiszą nad głową i tylko kwestią czasu jest kiedy spadną – tacy właśnie są pacjenci z bezdechem sennym. To jest los osób nieleczonych z powodu bezdechu sennego - wiążą się z nim bowiem bardzo poważne komplikacje zdrowotne.
Wysychanie ust i poranne bóle gardła spowodowane są oddychaniem przez otwarte usta. Wyschnięte błony śluzowe są bardziej podatne na wszelkiego rodzaju infekcje. Wysychają również zęby – zwłaszcza te z przodu, które ulegają bardzo szybkiemu uszkodzeniu. To zjawisko jest szczególnie widoczne u małych dzieci, które również mogą cierpieć z powodu chrapania. Niedotlenienie mózgu powoduje bóle głowy. Niestety – zaburza także procesy zapamiętywania i uczenia się, koncentracji i precyzji manualnej. U dzieci może doprowadzić do zahamowania lub wyraźnego zmniejszenia tempa rozwoju intelektualnego i emocjonalnego. Często obserwuje się nadreaktywność, a czasami nawet moczenie nocne. U starszych osób przyśpiesza i nasila także chorobę Alzheimera i inne zaburzenia poznawcze.
Najszybciej jednak obturacyjny bezdech senny prowadzi do chorób układu krążenia. Najczęściej są to nadciśnienie tętnicze, zaburzenia rytmu serca, zawał serca, nadciśnienie płucne a także udaru mózgu. Wynikają one z ciągłego niedotlenienia organizmu w nocy i stałej reakcji stresowej na ten stan rzeczy. Zaobserwowano u osób z tą chorobą podwyższone stężenia kortyzolu i adrenaliny – hormonów walki, a przecież sen powinien wyciszać takie stany. Te hormony odpowiedzialne są za zmiany nastroju i agresję, ale także nadciśnienie tętnicze, brak fizjologicznego obniżenia ciśnienia w czasie snu, zwiększone obciążenie serca i zaburzenia rytmu jego pracy. Jakby tego było mało pojawia się insulinooporność i nietolerancja glukozy napędzająca otyłość i stanowiąca wstęp do cukrzycy. Pacjenci z bezdechem sennym gorzej reagują na leczenie nadciśnienia i cukrzycy jeżeli nie leczy się jednocześnie problemów z nocną obturacją dróg oddechowych. Wymagają większej liczby leków i większych ich dawek – co powoduje występowanie działań niepożądanych i pogorszenie ogólnego stanu zdrowia. Nawet u dzieci nieleczony zespół obturacyjnego bezdechu może być przyczyną nadciśnienia tętniczego z bardzo poważnymi konsekwencjami w młodym wieku.
Na szczególną uwagę zasługuje nykturia – czyli konieczność częstego oddawania moczu w nocy. Zwykle uznaje się, że u mężczyzn jest spowodowana przerostem prostaty, a u wszystkich osób – niewydolnością serca. To prawda, ale tylko częściowa – bowiem i tu nie można zapominać, że często jej właściwe leczenie wymaga diagnostyki snu. W porównaniu z innymi objawami często jest uważna za małoistotną. Tymczasem szereg obserwacji wskazuje, że ma ona szczególnie negatywny wpływa na jakość życia i poczucie zdrowia. Wykazano również, że u osób w podeszłym wieku zwiększa ryzyko upadków i złamań aż o 100%! Często takie kontuzje w konsekwencji kończą się tragicznie. W dodatku powtarzające się krótkotrwałe drzemki w ciągu dnia powodują wyraźne ograniczenie samodzielności osób starszych oraz następczą bezsenność. Osoby te cierpią też psychicznie mając świadomość, że wymagają opieki osób trzecich. Często dotyka ich depresja. Poczucie niezadowolenia z życia obniżony nastrój nie omija też młodych pacjentów – aktywnych zawodowo czy uczących się. Nawarstwiające się kłopoty spowodowane zmniejszeniem wydajności pracy i nauki, brak zrozumienia otoczenia, które szybko przykleja łatkę lenia, coraz większe rozdrażnienie najbliższych nieporadnością i zapominaniem o najprostszych nawet sprawach domowych oraz tracenie znajomych z powodu niemożności prowadzenia życia towarzyskiego – z tym wszystkim muszą uporać się w dzień osoby walczące w nocy z bezdechem. Nic dziwnego, że czasami nie wytrzymują i rezygnują z dobrej pracy, starania się o dobre oceny, a czasami nawet z kontaktów z najbliższymi. W skrajnych sytuacjach rozpadają się rodziny, a chora osoba ucieka w nałogi.
A to nie wszystkie kłopoty na które narażeni są chrapacze! Od dawna wiadomo, że pewna grupa pacjentów szpitalnych wymaga dłuższego leczenia, a jego efekty nie są idealne. Zaobserwowano, że dwa razy częściej osoby z bezdechem sennym po zabiegach chirurgicznych i to nawet takich zupełnie nie związanych z drogami oddechowymi – np. operacji w zakresie stawu biodrowego, dłużej pozostają w szpitalu z powodu większej liczby powikłań i dłuższego okresu gojenia się w porównaniu z pacjentami spokojnie śpiącymi.
I chyba najgorsze. Osoba chrapiąca szkodzi nie tylko sobie, ale i - wbrew własnej woli – najbliższym. Po pierwsze, i najbardziej dla wszystkich oczywiste – nie daje się im wyspać. Często partner chorej osoby jest męczony odgłosami chrapania przez większą część nocy – przez co sam się nie wysypia i z dnia na dzień rośnie w nim niezadowolenie i agresja wobec chrapacza. Kilkanaście takich nocy może przyćmić wiele lat spokojnego związku wypełnionego przyjaźnią i miłością. Partnerom nie tylko chrapanie przeszkadza. W nocy intensywnie wsłuchują się w przerywany oddech chorej osoby. Jej bezdechy są coraz dłuższe i w końcu trwają tyle czasu, że partner zrywa się z przerażeniem, że jego mąż, żona czy przyjaciel właśnie się udusił. Zwykle w tym samym momencie rozlega się głośne chrapnięcie i sytuacja znowu się powtarza. Rano chrapiąca osoba nic nie pamięta. Budzi się zmęczona i z bolącą głową, ale jest zdziwiona pretensjami równie nie wyspanego i zdenerwowanego partnera. A to wszystko dlatego, że osoby z obturacyjnym bezdechem sennym zwykle zasypiają błyskawicznie – dużo szybciej niż zdrowe, które w ten sposób stają się mimowolnymi świadkami walki o haust powietrza. Najgorsze jednak przed nimi.
Przychodzi taki dzień – weekend, wakacje, w którym nic nie zapowiada tragedii. Rodzina wyjeżdża na wycieczkę czy urlop. Wszyscy są w dobrym nastroju. Przed nimi kilka godzin jazdy. Ale nawet w jasny słoneczny dzień uporczywa senność zawsze towarzyszy chorej osobie. Wystarczy kilkadziesiąt minut spokojnej, płynnej jazdy i oczy zamykają się same… Chorzy na obturacyjny bezdech senny aż 2 razy częściej są sprawcami wypadków drogowych i to tych najgroźniejszych, w których rozpędzony samochód bez hamowania czołowo uderza w inny pojazd lub drzewo. Ryzyko śmierci lub kalectwa w takim wypadku jest aż 18 razy większe niż w innych sytuacjach. W ten sposób obturacyjny bezdech senny może bezpośrednio dotknąć każdego – zwłaszcza najbliższą rodzinę.

Pora zadać sobie pytanie po co męczyć siebie i być przyczyną tylu nieszczęść?


zobacz pozostałe artykuły

 

Polityka prywatności i polityka wykorzystania plików "cookies":

Drogi Użytkowniku, Telewolt sp. z o.o. jest administratorem danych osobowych i na podstawie uzasadnionego interesu przetwarza na tej stronie pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony internetowej oraz do celów analitycznych. Więcej informacji można znaleźć na stronie tutaj.

 

medserwis.pl Telewolt Sp. z o.o. 00-671 W-wa, ul. Koszykowa 70 lok.2, tel.: 601 410 411, e-mail: medserwis@medserwis.pl